Jak kichać na depresję lękową, gdy nie masz pieniędzy

Możesz mieć, co chcesz, zarabiać, ile chcesz – to przekonanie jest powszechne, bo guru od mówienia innym, jak mają żyć, powtórzyli to miliony razy. Jest w tym gadaniu podwójna pułapka, w którą wpada praktycznie większość ludzi. Zdradzę Ci sekret, który przyniesie Ci ulgę, gdy zżera się depresja lękowa.

Drżysz o przyszłość, bo nie stać Cię na spłatę kolejnej raty kredytu. Lękasz się kolejnego dnia, bo nie wiesz, skąd wziąć pieniądze na chleb bez masła (drogie, albo nie jadasz) i wycieczkę szkolną dziecka. Odetchnij głęboko kilka razy i pomyśl: gdy ciało, w które jest ubrana Twoja dusza w tej scenerii, powie pas, bye, gra skończy się, a wraz z nią Twoje wyimaginowane problemy. Dusza nie potrzebuje hajsu.

Depresja lękowa nie rozumie gry

Uświadom sobie więc, że ta szarpanina się kończy, nie trwa wiecznie. Rozdział Twojego życia zamknie się w swoim czasie, a w raz z nim Twoje kłopoty i problemy. Z tej perspektywy widać, jak śmieszne jest siedzenie wewnątrz swojego umysłu i martwienie się o przyszłość finansową. Ona przecież i tak ułoży się lepiej lub gorzej. Bądź tego pewien. Nie musisz, wręcz żałosne jest trawienie czasu na zamartwianie się.

Odetchnij więc głęboko z tą myślą, gdy panika podpełza pod Twoje drzwi.

Depresja lękowa najsilniej oblepia zimną powłoką, gdy doświadczasz czegoś nieprzyjemnego. Brak pieniędzy doskwiera wybitnie, zwłaszcza, że mówi się, że pieniądze to energia, tlen. Zarabianie pieniędzy powinno być jak oddychanie. Dajesz energię z intencją osiągnięcia swojego celu, pieniądze powinny do Ciebie przyjść. Tylko rób, to co kochasz z pasją. Gdy masz słabszy dzień, powiedz sobie, że będzie następny, lepszy. I nadal rób swoje.

30 sposobów na olejki eteryczne stres

Zostaw stres i napięcie tym, co lubią w tym siedzieć. Zrelaksuj się przy pomocy natury w czystej, skondensowanej postaci. Olejki eteryczne mają ogromną moc. Czy wiesz, że do przygotowania zaledwie kilkunastu mililitrów olejku z lawendy potrzeba kilku kilogramów kwiatów lawendy? Wiesz, że bodźce węchowe docierają do mózgu wyjątkowo szybko, szybciej niż jakiekolwiek inne? Możesz kupić sobie tego mini e-booka, wykorzystać kilka trików na stres i wreszcie spokojnie odetchnąć. Kiedy zdecydujesz, że nie chcesz się stresować, to tak będzie.

Rozpuszczanie depresji lękowej w wodzie z cytryną i ziołem.
Rozpuszczanie depresji lękowej w wodzie z cytryną i ziołem.

Tak piszą i mówią guru życiowi, ale nie mają racji

W dużej części to prawda, jednak jest w tym pułapka, a nawet dwie, w które łapią się praktycznie wszyscy. Po pierwsze robienie czegoś z nadrzędną myślą o zarabianiu pieniędzy jest wejściem na równię pochyłą. Zaproszeniem wysłanym depresji lękowej. Nie żyje się tutaj w celu zarabiania pieniędzy, lepiej powiedzieć – posiadania pieniędzy – tylko po to, by doświadczać. Wizualizacja przelewu na koncie lub gotówki w ręku w momencie przystąpienia do działania, rzuca na nie cień. Wypacza każdy kolejny krok.

Na przykład: pani Basia postanowiła sprzedawać własnoręcznie wypiekane torty. Wymyśliła ten biznes, bo chce mieć pieniądze. Zauważ – nie dlatego, że potrzebuje pieniędzy na konkretny cel: opłacanie rzeczonej wycieczki dla dziecka, czy zakup komody do sypialni. Ona chce założyć biznes, bo słyszała o jednej takiej, która zaczęła od sprzedaży własnoręcznie robionych tortów, a teraz jeździ suvem i ma 4 cukiernie. Tak jej się biznes rozrósł.

Pani Basia chciałaby tak samo. Tym bardziej, że budżet domowy się nie spina. Wrzuca więc ogłoszenie na grupie facebookowej, że wykona taki oto piękny tort i tu następuje zdjęcie dekorowanego niebieskim barwnikiem i nieco pokracznymi figurkami smurfów czy też innych kucyków wypieku. Niektórym tort może wydawać się cudowny, inni krzywią się na sam widok. Nie w tym rzecz.

Sedno w tym, że od chwili wrzucenia ogłoszenia pani Basia siedzi gryząc nerwowo palce i co 5 sekund zaglądając do smartfona, czy aby już pisze do niej klient.

Pani Basia piętrzy w ten sposób potencjały. Napina się w oczekiwaniu. Rozkręca w głowie burzę myśli. Ona rękami wyobraźni już liczy pieniądze i wybiera kolor suva. A tu lipa, nikt nie chce kupić tortu.

Pani Basia po pewnym czasie zniechęca się do tortów. Zostaje sama z potencjałami oczekiwań spiętrzonymi do rozmiarów góry Tarnicy w Bieszczadach.

Piętrzenie potencjałów, czyli oczekiwań i emocji wokół nich, to przepis na depresję lękową

Nie licz potencjalnego hajsu, skup się na działaniu

Jak pani Basia powinna podejść do tematu? Nie tyle powinna, bo nikt nic nie musi, ile co korzystniej byłoby dla niej zrobić? Skupić się na samym działaniu. Najpierw robieniu ciast, szukaniu radości i satysfakcji w samej czynności. Potem w odnaleźć radość w aktywnościach biznesowych, związanych z pokazywaniem swoich dzieł coraz szerszej publiczności, czyli potencjalnym klientom. Np. cykaniu zdjęć na instagrama, szukaniu kanałów sprzedaży, przygotowaniu coraz lepszej oferty. W działaniu jest sens. Nie w liczeniu przyszłych dochodów.

Najpierw z radością zatapiasz się w w tym, co robisz, a w konsekwencji otrzymujesz za to wynagrodzenie – to jest takie wyjątkowe uczucie spełnienia, jakby serce napełniało się po brzegi hormonami sytości i zadowolenia.

Owoce działania

Największy sekret powodzenia w życiu

Pierwsza pułapka więc, to myślenie o zarabianiu pieniędzy, zamiast działania. Druga pułapka zaś jest taka, że w kółko szukamy szyfru, kodu, systemu, by odblokować drzwi do życia pełnego obfitości i pozbawionego błędów, bólu i cierpienia.

Otóż tajemnica tkwi w tym, że żadnego systemu, kodu i drzwi do sezamu nie ma. Wszystko jest dostępne, otwarte. Są jedynie atrakcyjne bajki, które rozpalają nas w nadziei, że rozszyfrujemy Cię życie już za momencik i już nas nie pokonasz. Na przykład bajka o wahadłach napisana przez Zelanda. To ciekawa historia, ale nie można brać jej na wiarę!

W każdej bajce jest jednak ziarnko prawdy. Z tej o wahadłach, które żywią się negatywną energią człowieka i tylko czyhają, by go wyhaczyć w trudnej sytuacji, można wyciągnąć jeden wniosek.

Gdy jest Ci ciężko, idziesz pod górę, a ktoś Ci, cholera, ciągle rzuca pod nogi kłody, po raz kolejny coś nie wyszło, to nie daj się zabrać tej fali. Nie rzucaj się jak ryba w sieci, bo zanurzysz się jeszcze głębiej w nieszczęściu. Nie rozdrapuj paluchem rany, tylko szukaj możliwości, by ją nie tylko wyleczyć, ale wskoczyć na dobrą falę. Nie dawaj pożywki złym myślom, tylko nastaw antenę na konstruktywne, pozytywne myślenie.

To jest nic innego, jak łamanie schematu depresji, w tym lękowej.

Nie daj się złapać w dwie pułapki myślenia o pieniądzach jako o celu i szukania szyfru do życia.

Jeśli zakładasz, że życie ma być usłane różami, to wtedy na pewno będziesz cierpieć.

Rzeczy się wydarzają, są, jakie są. Ty zaś możesz albo żywić emocjami depresję lękową albo wstrzymać się i przywitać to, co się dzieje. Niech się dzieje. I tak zrobisz to, co masz zrobić i co do Ciebie należy.

Co to za blog?

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o