Depresja u psa? Prędzej u ciebie

Depresja u psa – nie można jej wykluczyć. Jednak to prędzej projekcja właściciela, niż objawy depresji w ludzkim rozumieniu. Prawie zawsze zmiana samopoczucia ma konkretną przyczynę.

Depresja u psa może objawiać się ospałością, smutkiem, wycofaniem, brakiem apetytu. Zdarza się, że pies liże łapę, żeby się uspokoić. Pytanie jednak, czy to faktycznie depresja czy symptom choroby fizycznej lub naturalna reakcja na zmiany w otoczeniu. Weterynarze przyznają, że psy niezmiernie rzadko cierpią na taką depresję jak ludzie.

Depresja u psa – to pojęcie jest lekko na wyrost. Psy nie mają aż tak dualnego umysłu jak ludzie. Nie cierpią z powodu, targających nimi emocji. W ich głowach nie trwa niekończący się dialog. Konflikt wewnętrzny z powodu różnic między oczekiwaniami a tym, co przynosi im życie również jest im obcy. Psy dają świetny przykład jak być tu i teraz. Widział ktoś psa, który cierpi na bezsenność z powodu lęku o przyszłość?

Kierują się potrzebą zaspokojenia swoich podstawowych instynktów związanych z przetrwaniem. Szukają również przyjemności. Należy do nich przebywanie w bliskości ukochanego pana, pani czy państwa.

Depresja u psa – etykietka

Ludzie posługują się językiem, by się komunikować. Wymyślają pojęcia, nadają zjawiskom nazwy. Przyklejają etykiety. Dlatego, że niewiedza rodzi cierpienie. Próba opisania językiem, co widzimy i czujemy jest zwykle płaska. Tak jak najpiękniejszy obraz namalowany ludzką ręką oddaje tylko ułamek rzeczywistego widoku.

Depresja jest popularnym słowem, odmienianym przez wszystkie przypadki.

Dlatego próbuje się ją przypisywać również psom.

Przyczyny depresji u psa, a raczej objawów, które my, ludzie kojarzymy z tym słowem, mogą być różne. Zwykle są konkretne i da się je usunąć.

Podstawowym źródłem zmiany nastroju jest choroba fizyczna. Trudno wtedy mówić o depresji u psa. Jak najszybciej trzeba gnać to psiego lekarza i leczyć ciało. Psu wróci humor, jak tylko poczuje się lepiej.

Prawdą jest, że psy mogą odczuwać smutek po odejściu bliskiej istoty. Dotyczy to zarówno człowieka jak i psiego przyjaciela. Zwierzę może też tęsknić za towarzyszem, który nie odszedł na zawsze, ale np. wyjechał.

Depresyjne zachowanie może być też spowodowane przeprowadzką w nowe miejsce. Pies może mieć też kłopot z odnalezieniem się w świeżo wyremontowanym mieszkaniu. Potrzebuje wtedy czasu, by się przygotować.

Jest depresja u psa, bo złapał ją od Ciebie

Depresja u psa może być również efektem dostrojenia się do Twojego samopoczucia. Jeśli z Tobą jest kiepsko, jesteś chory, lub cierpisz stale na smutek, nic Ci się nie chce, zamykasz się w domu, zwierzę podłapuje Twoją energię. Mówi się, że psy przejmują, zaczynają w pewnym stopniu naśladować osobowość właściciela.

Przyczyną smutku, obniżonego nastroju u psa może być też Twoja częsta i długa nieobecność w domu. Pies wtedy nie tyle aktywnie wykazuje lęk separacyjny, pokazuje, że nie chce być sam, bez Ciebie, lecz po prostu wycofuje się.

Warto też zwrócić uwagę, że pies może kiepsko czuć się psychicznie, ponieważ jest znudzony lub nie ma celu w życiu. Tak, tak, jak człowiek.

Znudzenie wiąże się z długą nieobecnością właściciela, brakiem zainteresowania z jego strony. Jeśli chodzi zaś o cel, to niektóre psy potrzebują pracować, mieć zajęcie. Jedne sobie je znajdą – obgryzanie rzeczy, kopanie dołów, inne mogą nie mieć zbyt wielu możliwości. Może wtedy mają smutne oczy?

Depresja u psa – co robić

Jeśli przyczyną jest choroba ciała, to wiadomo, że trzeba ją wyleczyć. Natomiast jeśli okaże się, że depresja u psa wiąże się z innymi czynnikami, warto dać psu trochę czasu, np. na dostosowanie się do nowego miejsca.

Jednocześnie można próbować go rozruszać, zachęcając do zabawy. O ile sierściuch ją lubi. Nie każdy pies jest fanem aportowania czy szarpania sznurka. Może mieć inną pasję – polowanie na wiewiórki. Co jest zabawą, w której chodzi o to, by gonić, nie złapać. Ważne jednak, żeby zająć się zwierzęciem. By poczuło, że się o nie troszczymy.

Czy patrzysz ciągle w smartfon, gdy idziesz z psem na spacer? Nie widzisz, jak tańczy wokół Ciebie i zagląda w oczy?

Trzeba też spędzać wystarczająco dużo czasu z psem. Dobrym pomysłem jest drugi pies w domu. Psiaki potrafią być ze sobą, jak najlepsi przyjaciele. Rzecz jasna najpierw trzeba poznać „nowego”, zanim podejmie się decyzję o jego przyjęciu do rodzinnego stada.

Z drugiej strony nie można wzmacniać depresji u psa, przez nadmierne zainteresowanie: ciągłe przytulanie, głaskanie, zagadywanie, nie daj boże dokarmianie przysmakami. Po pierwsze pies dojdzie do wniosku, że skoro swoim zachowaniem wywołał takie zainteresowanie i lawinę uczuć, to znaczy, że trzeba się tego trzymać. Po drugie zaś pies może się denerwować, czuć osaczony.

Podsumowanie

Tak więc o klasyczną, pozbawioną realnych podstaw, depresję u psa jest trudno. W większości przypadków można znaleźć przyczynę spadku nastroju i poprawić go prędzej czy później.

Najważniejsze, żeby sprawdzić, czy pies nie jest po prostu chory.

Może zainteresuje Cię, czy ziemia okrzemkowa może zastąpić obrożę przeciwkleszczową: Kleszcz u psa, jest na to stary i zdrowy sposób.

Co to za blog?

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o