Gniew, jak go pokonać bez walki

Gniew na dziecko, teściową, psa. Brat strachu i powinowaty bezsilności. Gdy zalewa Cię czerwoną falą emocji, myślisz: duchowe pierdy nie działają, nigdy się nie zmienię. Czujesz się bezradny i wkurzony.

Gniew niszczy, bo tylko pozornie kierowany jest przeciw innym. W istocie sam sobie człowiek robi nim nim krzywdę. Może wyłazić na zewnątrz często i obficie, aż Ci wstyd. Wystarczy, że teściowa krzywo się spojrzy albo dziecko rozrzuci kapcie.

Może też gniew siedzieć głęboko w Tobie. Nosisz go ze sobą wszędzie, do sklepu i sauny. Do pracy i do przedszkola po dziecko. Nigdy nie wiadomo, czy nie wypali niespodziewanie, gdy gumka emocji nie wytrzyma nacisku.

Ludzie, którzy tachają w sobie nieuświadomiony i niewyrażony gniew często ściągają na siebie napady gniewu innych. Tak jakby łączyli się z ich polem energetycznym na tych samych falach. W efekcie sami wpadają w furię.

Bo nie jest tak, jak chcesz

Towarzyszy mu bezustanne poczucie, że coś jest nie tak i wymaga Twojej interwencji. Na przykład, że jest bałagan i trzeba posprzątać lub nie ma nic w lodówce, a nikt nie domyślił się, że trzeba zrobić zakupy. Wszystko na mojej głowie, czy jestem służącą, dlaczego tylko ja tak cierpię – startuje lawina myśli podyktowana gniewem.

Gniew drzemie w Tobie jako ciało bolesne. Tkliwe kłębowisko myśli i emocji, które podrażnione wybucha wachlarzem reakcji, m. in. gniewem.

Energia obejmuje w posiadanie umysł. Ten produkuje myśli, że wszystko jest bez sensu, cała praca nad sobą nie jest warta wysiłku. Gniew i tak wygrywa.

Co zrobić z gniewem?

Zrób eksperyment – spróbuj, bez oczekiwań, postawić się w roli obserwatora, świadka własnego napadu gniewu.

Rozdziel myśli, pochodzące od gniewu, od siebie. Nie utożsamiaj się z nimi.

Pamiętaj, że nie musisz wierzyć swoim myślom. One przepływają przez Twój umysł w zależności od tego, jakie emocje Cię ogarniają.

Nie staraj zmieniać się, wcale nie musisz.

Jak tylko zaczniesz wchodzić w rolę obserwatora, zaobserwujesz zmianę.

Notuj, co widzisz – jak szybko ogarnia Cię gniew, gdzie w ciele go czujesz.

Świadomość tego, co się z Tobą dzieje, jest największą zmianą.

Gdy obserwujesz gniew, przestaje on być Tobą.

Istnieje różnica między byciem gniewem, a posiadaniem energii gniewu.

Obserwuj gniew

Nie przejmuj się, gdy na początku rola obserwatora będzie dla Ciebie trudna. Jeśli ci się nie uda w nią wejść, gniew znów ci powie, że coś z tobą nie tak, poniosłeś klęskę.

Wiadomość jest taka, że miliardy ludzi cierpią na ten sam wzorzec myślowy: coś jest ze mną nie tak.

Na początku może udać Ci się tylko przez chwilę stanąć z boku i przyglądać się swojej irytacji z powodu rozrzuconych kapci.

Następnym razem może będziesz widzieć świadomie, jak gniew narasta, jak pojawiają się pierwsze myśli z tego pola. Co Ci przychodzi do głowy najpierw, widząc, że dziecko rzuca kapciem w okno?

Potem zaobserwujesz pierwsze 2-5 sekundy, w których ta emocja obejmuje twoje ciało i umysł.

Być może, jeśli uda Ci się utrzymać świadomość, czerwona fala zatrzyma się i cofnie.

Twój nauczyciel

Wykorzystaj gniew jako duchową praktykę.

Powinieneś być wdzięczny za tę przeszkodę. Brzmi irytująco, ale możesz ją wykorzystać do ćwiczenia obserwacji swoich emocji.

Nieświadome myślenie kręci się wokół bezsilności, pesymizmu, bezsensowności jakiegokolwiek wysiłku pracy nad sobą. Dobre rady ciotek od rozwoju można wsadzić, wiadomo gdzie.

Zrobisz, jak zechcesz. Zawsze jednak pamiętaj, że gniew i inna emocja odciska się w Twoim umyśle za pomocą form myślowych. Jakby foremką wyciskać ciastka w cieście umysłowym.

Foremki mogą mieć różne kształty. Tak jak różne emocje odciskają się w głowie różnymi myślami.

Pozostają jednak tylko foremkami. Możesz je odłożyć i sięgnąć po inne. Lub w ogóle nie robić nic.

Źródło: Eckhart Tolle

Może Cię zainteresuje: Jak radzić sobie ze stresem, gdy jesteś urodzonym neurotykiem – 5 wskazówek.

Co to za blog?

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o