Introwertyk, urodzony psycholog społeczny

Introwertyk, ekstrawertyk, a może ktoś na środku skali? To temat dla ego, bo duszy nie interesuje, jaką plakietkę przykleisz sobie do sweterka na spotkaniu towarzyskim. Skoro jednak ego chce wiedzieć, to niech mu będzie. Melancholik, samotnik, smutas, czyli introwertyk, to urodzony psycholog społeczny.

Etykietowanie prowadzi na manowce. Każdy człowiek ma swoje prywatne ego, zestaw cech i właściwości. Jedno ego bryluje, nie umie żyć bez nawiązywania znajomości w sklepie i na salonach, inne zaś musi chować się do norki, by odsapnąć od relacji międzyludzkich w czasie podróży pociągiem.

Co zrobisz, jak nic nie zrobisz.

Introwertyczna natura może budzić poczucie niedoborowości u jej właściciela. Ekstrawertykom wydaje się być łatwiej. Bardziej ich widać, mają więcej ludzi wokół siebie, potrafią być przebojowi. Dlatego introwertycy często usiłują „pracować nad sobą” i otwierać się na innych.

To tak jakby słonia uczyć sprintu. Podbiegnie kawałek, ale nie sięgnie gepardowi do kostek.

Jedyne, co skutkuje na poczucie braku, ssanie w środku, że nie może być, jak jest, to akceptacja i nieocenianie drażniących myśli o swoim introwertyzmie.

I oddanie się działaniu. Mamy życie, czyli możliwość oddychania, ruszania się, krąży w nas energia, po to, by działać. Niekoniecznie w świetle reflektorów.

Introwertyk – urodzony analityk zachowań społecznych

A teraz kawałek ciasteczka dla ego.

W serii badań przeprowadzonych przez psychologów z Yale wyszło, że introwertyk ma silne zdolności do obserwacji i analizy zachowań społecznych, a nawet ich przewidywania.

Samotnicy, osoby z niższą samooceną, introwertycy odpowiadali na pytania badaczy dokładniej niż ci z przeciwnego końca skali. Introwertycy mają skłonność do melancholii, przez co spędzają więcej czasu na obserwacji innych – „odkryli” badacze. Nie mają w sobie wielu sprzecznych motywacji, nie kłębią się w nich różnorodne pragnienia i motywacje, jak w przypadku ekstrawertyków. Stąd większa umiejętność introspekcji.

Co ciekawe, by obserwować i wyciągać wnioski o ludzkich zachowaniach, introwertyk nie musi mieć bazy wiedzy akademickiej. Psychologowie z Yale wydają się być tym zdziwieni 🙂

Wywnioskowali oni, że umiejętności introwertyków mogłyby być wykorzystywane do przewidywania zachowań społecznych. Nawet takich, jak ataki zbiorowej paniki, nastroje polityczne, zmiany kulturowe.

Czytaj: Praca mnie niszczy, jak ją zmienić

Czytaj: Pieniądze, których mały Egon nie daje Ci zarabiać

8 cech introwertyka

Na koniec kilka właściwości introwertyków ujętych mocno powierzchownie. Skupianie się na cechach ego ma sens tylko o tyle, o ile służy do tego, by nabrać dystansu do własnych myśli.

1. Nie lubią gadać po próżnicy

Męczy ich gadka o pogodzie, którą każdy widzi, jaka jest. Bardziej interesują ich inni, ich problemy. To takie typy osób, którym można się wygadać. Będą starali się wysłuchać, zrozumieć. Nie zaś walczyć ze sobą, by wpaść w słowo rozmówcy i zacząć swoją opowieść. Czyli chwycić wajchę i samemu zacząć mielić żarnami konwersacji.

2. Żyją we własnym świecie

W ich głowach trwa korowód myśli. Introwertycy wciąż analizują, rozstrząsają. To akurat nie jest dobre dla nich samych, bo wpadają w pułapkę – wierzą w swoje myśli, że są realne. Przejmują się emocjami, które one generują. Popadają więc w smutek, melancholię. Jednak do celów obserwacji społecznych te cechy są bardzo odpowiednie.

3. Potrzebują czasu dla siebie

Po długim dniu pracy, ostatnią rzeczą, której pragną jest spotkanie towarzyskie. Nie chcą już pozostawiać w trybie komunikacji. Potrzebują odpocząć, wyciszyć się i skoncentrować na sobie.

4. Są jak detektory nastrojów

Są wrażliwi na bodźce z zewnątrz. Bardzo dobrze wyczuwają nastrój w danym miejscu. Można powiedzieć, że odbierają fale jak odbiornik radiowy. Kiedy jakaś częstotliwość, „wibracja” im nie odpowiada, źle się czują, wolą wyjść. A to wygląda nieszczególnie w oczach ekstrawertyków.

5. Są jak Szerlok ludzkich reakcji

Trudno ich oszukać, bo są świetnymi obserwatorami. Znają bliskich na wskroś. Ich reakcje, charaktery, itp.

6. Nie lubią płytkich relacji

Nie interesują ich small talki. Jeśli nie dostają tego, co potrzebują – głębszej, satysfakcjonującej rozmowy, nie zawracają sobie głowy kontaktem z taką osobą. Potrafią wtedy być odpychający.

7. Trudno im znaleźć właściwego partnera

Chcą bardzo dobrze kogoś poznać, zanim się zwiążą. Potrafią pokazać się od dwóch stron – pogodnej, miłej i odważnej osoby, ale także cichej, wycofanej, zamkniętej.

8. Więcej niż 1 osoba to tłum

Gubią się, wewnętrznie drżą, kiedy mają do czynienia ze zbyt dużą liczbą ludzi w tym samym czasie. Męczą się tym. Nawiązywanie kontaktów z innymi zajmuje im więcej czasu.

Pozdrawiam introwertyków 🙂

Co to za blog?

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o