Jak przyspieszyć metabolizm, gdy nie masz już pomysłu?

Masz dosyć rad, jak przyspieszyć metabolizm, prawda? Diet, trików, ćwiczeń, suplementów, relacji tych, którym się udało. A może odpuść i po prostu nie rób nic?

Nie planuj posiłków. Nie kupuj diet. Nie czytaj czasopism i książek o odżywianiu.

Nie słuchaj guru, perorujących, jak przyspieszyć metabolizm.

Wyobrażasz sobie, jak Twój mózg odpoczywa? Przestaje gorączkowo szukać recepty na kilogramy, jedynego rozwiązania, które na ciebie zadziała. Kamienia filozoficznego, jednej rzeczy, którą zrobisz i nagle wszystko się ułoży. Schudniesz, wypiękniejesz, lżejsza fizycznie i duchowo się staniesz.

Zrób więc tę jedną rzecz.

Odpuść więc sobie jedzenie na co najmniej kilkanaście godzin, a najlepiej dobę.

Doba postu skutecznie przyspiesza metabolizm

Najsampierw jednak przynosi super zachwycający efekt – mobilizuje do działania komórki macierzyste.

Kiedy ciało się starzeje, zdolność komórek do regeneracji spada. Komórki macierzyste są źródłem nowych komórek w tkance wyścielającej jelita. Jeśli komórek brakuje, trudniej wyjść infekcji jelitowych.

Jednak spokojnie, okazuje się, że niejedzenie przez 24 godziny budzi komórki macierzyste do akcji.

Odpowiadają one za stan wyściółki jelit, która zwykle odnawia się co 5 dni. Kiedy wyściółka jest uszkodzona, lub dotyka ją infekcja, komórki macierzyste biorą się do roboty i naprawiają uszkodzenia tkanek.

Komórki macierzyste (zarówno młodych jak i starych) po 24 godzinach postu regenerowały się 2-krotnie szybciej niż standardowo.

Nie dokładaj ciału roboty z trawieniem, daj mu czas na regenerację.

Zużycie zapasów glikogenu (zmagazynowana glukoza) otwiera drzwi do odpowiedzi na pytanie, jak zwiększyć metabolizm.

Od lat naukowcy wiedzieli, że obniżenie liczby spożywanych kalorii ma związek z dłuższym życiem.

U poszczących myszy komórki zaczynają rozkładać kwasy tłuszczowe zamiast glukozy. To monumentalne przestawienie zwrotnicy na torach metabolizmu. Zaczyna on palić tłuszcz, bo nie ma ciągle dostępnych do zużycia węglowodanów. Nie podsuwamy mu ich, jedząc posiłek za posiłkiem.

Po dobie postu, jak udowodniono, zapasy glikogenu w mięśniach zmniejszyły się o połowę do stanu wyjściowego. Bez ćwiczeń.

A jeśli tak, to jesteś na dobrej drodze, by metabolizm przystąpił do spalania zapasów tłuszczu.

Czyli jeśli chcesz podkręcić metabolizm, zrób sobie przerwę od jedzenia na dobę.

Dobrym wyjściem jest post przerywany, gdy jesz każdego dnia, ale z przerwami, minimum 16 godzin.
To całkiem wygodne rozwiązanie – możesz jeść w oknie nawet 8 godzinnym. A przez resztę doby organizm ma czas na trawienie i regenerację.

Jednak nie myśl, że w oknie jedzeniowym możesz bezkarnie spożywać zawartość lodówki.

Chyba, że zapełniasz ją wyłącznie warzywami i owocami.

Jednak nie można jeść dowolnych ilości chleba, ciast, słodyczy, mięsa i wszystkiego, do czego jesteś przywiązana.

Dla mnie zjedzenie pieczywa, białego lub ciemnego chleba oznacza, że waga w czasie postu przerywanego nie spada. Trzyma się na tym samym poziomie, ale nie idzie w dół.

O mięsie nie wspominam, bo nie jadam.

Fundament musi stać na owocach i warzywach.

Baj.

Co to za blog?

blog zdrowa i bogata

odwyk od depresji

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o