Jedzenie antystresowe, czyli genialna 7-ka

jedzenie antystresowe
jedzenie antystresowe

Zamiast zajadać stres byle czym, włóż na talerz żywność napakowaną składnikami, które poprawią Ci nastrój. Jedzenie antystresowe leży na sklepowej półce, niektóre produkty to wręcz gotowe antydepresanty.

Ile razy podchodzisz do lodówki, żeby wciągnąć coś, co da Ci ulgę w podenerwowaniu czy na „poprawę humoru”? Ile razy wsuwasz do ust pycha-ciasto czy kiełbaskę oraz czipsy w dużych ilościach, by poczuć przyjemność, która kończy się gwałtownym spadkiem nastroju tuż po wyrzucenia papierków do kosza?

Każdy wie, że jedzenie ma być dobre dla organizmu. Coś tam może słyszał, że istnieje jedzenie antystresowe. Ale jakoś nie zawsze wychodzi żywienie się tym, co korzystne.

Pokaż mi swoje jedzenie, a powiem Ci, czy możesz mieć podły nastrój w wymiarze chronicznym.

Jeśli brakuje jedzenia antystresowego przy każdym, codziennym podejściu do talerza, to duże prawdopodobieństwo, że rano nie masz ochoty otwierać oczu, bo nie spodziewasz się niczego dobrego.

Popatrz więc na tę sympatyczną i wesołą 7-kę. Szkoda nie skorzystać z jej właściwości. A nuż pomogą?

jedzenie antystresowe

Jedzenie antystresowe, kolorowe jak tylko można

1. Jedzenie antystresowe jest zielone jak liściaste warzywa

Szpinak i inne zielone liście zawierają kwas foliowy, który pomaga w wytwarzaniu neuroprzekaźników – związków chemicznych, które przenoszą sygnały między komórkami nerwowymi. Wśród nich są serotonina i dopamina.

Ludzie, którzy jedzą dużo kwasu foliowego są mniej narażeni na depresję niż Ci, którzy raczej go unikają.

W ogóle jedzenie warzyw i owoców, z wyłączeniem soków i suszonych owoców) uspakaja nerwy, a także daje siły do życia.

2. Dla mięsożerców: indyk

Najlepiej eko. Mięso indyka jest źródłem tryptofanu, aminokwasu (cegiełki, z których budują się białka w ciele). Tryptofan jest przetwarzany przez organizm w serotoninę. Osoby skłonne do kłótni po tym, jak zaczęły jeść jedzenie antystresowe z tryptofanem, traciły pazura i robiły się pogodniejsze.

Tryptofan kryje się także w orzechach, jajkach, bananach, strączkach.

Pomaga w odchudzaniu, bo reguluje apetyt na cukry.

Oprócz neuroprzekaźników tryptofan współtworzy melatoninę, hormon odpowiadający za rytm dobowy organizmu.

3. Kiszonki

Szczęście bierze się z brzucha, a konkretnie z jelit. Niezdrowa flora jelitowa odciska się na kondycji mózgu. Dobre bakterie z brzucha wpływają na chemię mózgu, wysyłając do niego sygnały przez nerw błędny.

Przeczytaj: Nerw błędny i 16 sposobów, jak radzić sobie ze stresem

Bakteria probiotyczna Lactobacillus rhamnosus potrafi podnieść poziom neuroprzekaźnika GABA i jednocześnie obniżyć kortykosteron, hormon wydzielany przez nadnercza, który działa podobnie jak kortyzol, hormon stresu. Wszystko to prowadzi do jednego pozytywnego skutku – jaśniej widzisz świat i skorupa lęku pęka.

Ciekawe, że w pewnym badaniu ludzie jedli sklepowe jogurty z dobrymi bakteriami i to wystarczyło, by zmniejszyć aktywność w tych miejscach mózgu, w których mielą się emocje. Co więc mógłby zdziałać dobry, domowy jogurt?

Przeczytaj: Jak olej CBD uszczęśliwia jelita?

4. Omega-3 i ryba dzika

Poleca się łososia dzikiego jako źródło kwasów omega-3. Należą do nich kwasy DHA i EPA. Chroni one – oprócz wielu innych dobroczynnych działań – między innymi przed depresją.

Kwasy omega-3 można zjeść wraz z tłustą rybą, poleca się łososia, ale dziki nie jest tani i łatwo dostępny. Kwasów EPA i DHA można szukać w makreli, tuńczyku, sardynce, tłustych rybach.

Kwasy omega-3 mogą obniżać poczucie lęku o 20%.

jedzenie antystresowe

Jedzenie antystresowe – antocyjany w kolorowych owocach chronią przed stanami zapalnymi, które towarzyszą stresowi

5. Borówki

To, co ważne, jeśli chodzi o to jedzenie antystresowe, z punktu widzenia nerwusa, to antocyjany – te pigmenty nadają akurat borówkom granatowy kolor. Kolor pigmentu zależy od pH. Antocyjany to antyoksydanty, czyli przeciwutleniacze. Te zaś wspomagają produkcję dopaminy w mózgu.

Jedząc borówki, wprowadzasz do organizmu super jedzenie, które zwalcza stany zapalne, czyli efekty stresu.

6. Pistacje

Dwie porcje pistacji dziennie może zatrzymać zwężanie się naczyń krwionośnych w czasie stresu. Dzięki temu serce nie jest tak mocno obciążone jak mogłoby być.

Z pistacjami trzeba jednak uważać, bo bo mogą być zatrute rakotwórczymi aflatoksynami, czyli pleśnią. Ich skorupki mogą też być chemicznie wybielane.

7. Ciemna czekolada to znane jedzenie antystresowe

Ma w sobie cudo zwane anandamid, nic innego jak kannabinoid, psychoaktywny związek chemiczny. Kannabinoidy to związki, których mnóstwo w marihuanie. Anandamid blokuje on uczucie bólu. Czekolada ma w sobie też kilka innych substancji, które przedłużają działanie anandamidu.

W jednym z badań pokazano, że picie czekolady bogatej w antyoksydanty wycisza i uspakaja.

Przeczytaj: Olejek CBD, jak działa, czy pomaga?

8. Ziarna

Magnez to znany przedstawiciel jedzenia antystresowego. Magnez jest potrzebny do powstania serotoniny. Brak magnezu prowadzi do ataków paniki, depresji, stanów lękowych.

Źródła magnezu są różne – od kakao – poprzez ziarna, orzechy i pestki – po zielone warzywa liściaste.

7. Awokado

Awokado bogate jest w 20 fantastycznych składników, które Twój organizm powita z otwartymi rękami: m. in. potas, witaminę E i B, kwas foliowy. Więcej awokado zmniejsza apetyt. Wystarczy jeść połówkę awokado dziennie, by zapobiec atakom chętki na przekąszanie. Chodzi tu o utrzymanie właściwych poziomów cukru we krwi. To droga to lepszego humoru.

Oprócz jedzenia antystresowego w dbaniu o swoją fizyczność w kontekście stresu, ważny jest ruch i sen. Bez dobrze przespanych nocy zwłaszcza, nie można liczyć na funkcjonowanie bez zamulenia, zapaści nerwowych, czarnowidztwa, itp.

To jak, przyjrzysz się swojemu jadłospisowi pod kątem jedzenia antystresowego?

Co to za blog?

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o