Lęk z drugiego mózgu

Lęk cisnął Patrycję bezlitośnie. Jej poziom kortyzolu był podwyższony, co zostało potwierdzone laboratoryjnie. Ok, kobieta żyje w stresie, nic w tym dziwnego. Jednak jej lekarz sięgnął aż do jelit, by znaleźć przyczynę niepokoju.

Lęk i stres biorą się głowy, umysłu, ale nie tylko. Mogą gnębić człowieka również z powodu nadwrażliwości na jedzenie, chemikaliów, oddychania toksycznym powietrzem, bakteryjnych i pasożytniczych infekcji przewodu pokarmowego oraz infekcji grzybiczych.

Patrycja miała taką historię dolegliwości, że na warsztat w pierwszej kolejności lekarz wziął zaburzenia jelitowe jako przyczynę lęku.

W brzuchu znajduje się nasz drugi mózg, ponieważ jelita są źródłem neuroprzekaźników.

Depresja, lęk, niepokój, stres wiążą się z problemami jelitowymi. To udowodnione – stany zapalne w brzuchu odciskają piętno na psychice.

Zobacz, jak mikrobiota wpływa na psychikę: Przyczyny depresji, dlaczego lekarze się mylą

30 sposobów na olejki eteryczne stres

Zostaw stres i napięcie tym, co lubią w tym siedzieć. Zrelaksuj się przy pomocy natury w czystej, skondensowanej postaci. Olejki eteryczne mają ogromną moc. Czy wiesz, że do przygotowania zaledwie kilkunastu mililitrów olejku z lawendy potrzeba kilku kilogramów kwiatów lawendy? Wiesz, że bodźce węchowe docierają do mózgu wyjątkowo szybko, szybciej niż jakiekolwiek inne? Możesz kupić sobie tego mini e-booka, wykorzystać kilka trików na stres i wreszcie spokojnie odetchnąć. Kiedy zdecydujesz, że nie chcesz się stresować, to tak będzie.

Lekarz Patrycji zlecił więc badanie na obecność drożdżaków. To był strzał w dziesiątkę. Test na obecność drożdżaków candida metodą PCR pokazał wynik pozytywny. Poziom przeciwciał odpornościowych IGg wyniósł 9800 (norma zamyka się w wartości 3200).

Nie ulegało więc wątpliwości, że Patrycja ma kandydozę i to nieźle rozhulaną.

Jakie leczenie zastosowano? Lekarz przepisał flukonazol, lek przeciwgrzybiczy. Jednocześnie Patrycja przeszła na dietę przeciwgrzybiczną. Nie czuje już lęku i niepokoju. Jednak jest konsekwentna w trzymaniu kandydozy w ryzach.

Dwa mózgi lepsze niż jeden

Powiedzenia typu „czuć motyle w brzuchu”, „ściska mnie w żołądku ze strachu”, sensacje jelitowe w stresie, histeryczna czkawka – to wszystko ma uzasadnienie w jelitowym systemie nerwowym. Naszym drugim mózgu.

Choroby objawiają się zarówno na poziomie głowy jak i jelit, np. depresja, lęk, syndrom jelita drażliwego, wrzody.

Jeśli zapominamy o drugim mózgu, to leczenie objawów, które występują w jednym miejscu, może doprowadzić do pogorszenia w drugim. Leczenie antydepresantami głowy, zaburza funkcjonowanie jelit.

Serotonina, jak mało o niej wiesz

95% serotoniny jest ulokowane w jelitach. Pełni ona rolę neuroprzekaźnika i sygnalizuje układowi trawiennemu, żeby zaczął działać. Trawienie zaczyna się wtedy, gdy wyspecjalizowana komórka, zwana enterochromafinową, wyciska serotoninę na ścianę jelita. Znajduje się tam 7 typów receptorów serotoninowych. Komunikują się one z komórkami nerwowymi. Te otrzymują sygnał, że czas zacząć wydzielać enzymy trawienne oraz przesuwać jedzenie przez układ pokarmowy.

Serotonina pełni też rolę posłańca, który powiadamia mózg umieszczony w głowie, co się dzieje w jelitach. Nie przynosi zazwyczaj wiadomości zwrotnych – z mózgu w czaszce do mózgu w brzuchu.

Jelita to laboratorium, centrum sterowania. To tam monitorowane jest ciśnienie, postęp trawienia. Rozpoznawane są też składniki odżywcze. Dokonywane są pomiary kwasów i soli. System nerwowy pełni w tym tylko rolę pomocnika.

Co ważniejsze: psychika czy fizjologia?

To pytanie traci sens, skoro układ trawienny i system nerwowy działają na tym samym „sprzęcie”, obsługują jedynie 2 różne programy: w jednym i drugim mózgu. Widać to na przykładzie serotoniny – potrzebna jest do dobrego psychicznego samopoczucia, jednocześnie bez niej nie byłoby dobrego trawienia.

Opis przypadku Patrycji pochodzi z materiałów dotyczących medycyny funkcjonalnej.

Źródło.

Co to za blog?

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o