Pieniądze, których mały Egon nie daje Ci zarabiać

Jestem w teraźniejszości, ale pieniądze nie przypływają. Drżę o przyszłość. Strach i depresja znikają tylko na chwilę. Obecność w teraźniejszości nie zapłaci rachunków za mieszkanie i nie nakarmi dzieci. Co robić?

Tak gaworzy w myślach sama ze sobą kupa ludzi.

Już na początku widać, że w tym myśleniu jest sprzeczność.
Nie można być w teraźniejszości, martwiąc się w tym samym czasie o przyszłość.
Opuszczasz teraźniejszość z chwilą, gdy Twoja myśli wybiega w przyszłość.

Strach blokuje Cię na pieniądze

Egon, czyli Twój odwieczny towarzysz: ego, mąci do tego stopnia, że się gubisz. Z jednej strony chcesz wewnętrznej równowagi wobec każdego zawirowania w życiu. Chcesz być kwiatem lotosu na wzburzonym jeziorze, nawet gdy właśnie ściągnęli ci z konta długi. Z drugiej wciąż pragniesz, by poczucie bezpieczeństwa dał Ci ktoś lub coś z zewnątrz.

To prawda, że rachunki się same nie zapłacą, a dzieci będą chciały jeść.
Pieniądze trzeba zarobić.
Po co Ci w takim razie bycie w teraźniejszości? Po co opowieści o duchowości?
Trzeba wziąć się do roboty i tyle.

To półprawda, błędne założenie, które prowadzi w dłuższej perspektywie na manowce.

Pieniądze to wulkan emocji

Samo słowo wywołuje pokaz fajerwerków emocji. Pieniądze: zazdrość, pożądanie, strach przed utratą i brakiem, radość z zakupów, ekscytacja z marzeń o ich wydawaniu. Bezpieczeństwo. Wstręt – najchętniej nie mieliby pieniędzy, tylko bez nich nie da się żyć.

Ludzie chcą mieć pieniądze i kropka.

Warto się jednak przyjrzeć intencjom.

Dlaczego chcesz mieć pieniądze?

Posiadanie pieniędzy daje poczucie bezpieczeństwa. Ludzkość Idzie do pracy i siedzi w niej nawet po kilkanaście godzin na dobę głównie ze strachu.

Ma w głowie alternatywę – albo będę pracować, albo stracę wszystko. Samochód, mieszkanie, rodzinę, a domem moim będzie ławka w parku. A rodziną moją – gołębie.

Strach przed utratą pracy jest więc zniewalający.

Co się dzieje, gdy tracisz pracę lub kończy się biznes?

Wpadasz w spiralę strachu. Nie możesz spać w nocy, kombinując, jak zapłacisz raty w banku. Ograniczasz wydatki. Przeliczasz, na jak długo wystarczy Ci pieniędzy.

pieniądze

Scrooge miał dużo pieniędzy, ale ciągle się martwił, że ma ich za mało. Był do nich przywiązany.

W ten sposób wpadasz w zonę emocji strachu. Zaczynasz działać z tej pozycji. Z poziomu minus 100, bo strach jest emocją niską, pozbawiającą energii. Wysyłasz cv, rozpytujesz znajomych. Rozważasz założenie . Kiedy nic się nie dzieje, jeszcze mocniej zapadasz się w zonie strachu. Egon jest w swoim żywiole. Wyrzuca Ci brak skuteczności i roztacza wizje ponurej przyszłości.

Czasami udaje, że Cię ratuje. Oderwij się mówi, wyjdź gdzieś, zapomnij. Robisz co Egon każe. Rozmawiasz z przyjaciółmi, rodzina rzuca dobre słowo i deklaracje pomocy „w razie czego”. Próbujesz afirmacji. Pozytywnego myślenia. Liczenia baranów przed zaśnięciem.

Tylko, czy to pomaga? Nie na 5 minut, ale trwale?

Nie.

Dlatego zadziałaj kompleksowo. Prawdziwie odnajdź się w byciu tu i teraz.
Nie udawaj, że przeżywasz teraźniejszość, na siłę medytując, ignorując myśli, które i tak ciągle Cię dopadają. Egon zawsze znajdzie podstęp, by wciągnąć Cię w swoją grę.

Gdy jednak wiesz, jak działa Egon, możesz dać mu się wygadać i postać z boku.

Powiedz Egonowi, aby poszedł spać, bo jest zmęczony.

Nie ma potrzeby, by walczył z wiatrakami. Tym bardziej, że sam je produkuje.

Ego, czyli software zainstalowany w naszym umyśle, potrafi nas sparaliżować. Wydaje Ci się, że masz mnóstwo problemów, obaw, strachów, wszystko jest niemożliwe, zamknięte. To Egon tak uważa.
On boi się sam o siebie. Obawia się, że zniknie, jeśli znikną problemy i strachy. Egon straci robotę. Nie będzie musiał nic roztrząsać, tworzyć scenariuszy.
Będzie bezużyteczny.
Egon głęboko w środku – nie przyzna się do tego – obawia się własnej śmierci.

Czy Ty jesteś Egonem?

Nie jesteś, może Ci się tylko zdawać, że ego to Ty. Gdy się z nim utożsamiasz.

Ile razy mówisz sobie: nie wytrzymam sam ze sobą, albo: zaraz wyjdę z siebie i stanę koło siebie.
Ile razy masz wrażenie, że prowadzisz w głowie dialog sam ze sobą.
To ego samo ze sobą prowadzi ten dialog.

Zdystansuj się więc wobec swoich myśli. Nie traktuj ich tak, jakby były prawdziwe i namacalne.
Wejdź w buty obserwatora – tak, jakby chodziło o kogoś innego, nie o ciebie.
Obserwator rozumie, co się dzieje w umyśle osoby ściśniętej strachem. Rozumie też, jakie emocje myśli wywołują w jej ciele.
Rozumie też, że ten stan to niezbyt dobra okoliczność wyjściowa, by wrócić do zarabiania pieniędzy.

Popatrz: kiedy ktoś owładnięty strachem zgadza się na pracę za niewielkie pieniądze, to czy dobrze robi? Czy w tej pracy – z myślą o jej ewentualnej utracie – podejmując się każdego zadania, biorąc na siebie za dużo – dobrze robi? Czy nie jest tak, ze działając z pozycji zony strachu, ta osoba determinuje swoją przyszłość? Ciągnie do siebie rzeczy słabe, niekorzystne?

Samo zrozumienie, że ego to nie Ty, nawet jeśli ono ciągle będzie nadawało w Twojej głowie swoją nudną, bo ciągle tą samą audycję, daje Ci inny punkt widzenia i działania.

Niewolnik, który wie, że jest zniewolony szuka wyjścia, niewolnik nieświadomy zostaje tam, gdzie jest.

Pieniądze są wyrazem przepływu energii

Jeśli nie masz w sobie energii, bo zdominował Cię strach, co możesz dać?
To sytuacja patowa – jeśli dajesz swoją mocną energię, w postaci zaangażowania, wiedzy, po prostu pracy, otrzymujesz wynagrodzenie – pieniądze. Jeśli nie możesz dać własnej energii, energia pieniędzy do ciebie nie przypłynie. Im bardziej pragniesz pieniędzy w tym stanie, tym bardziej oddalają się one od Ciebie.

Przerwij pat

Przestań więc koncentrować się na pieniądzach. Skup się na samym działaniu. Zastanów się, co chcesz robić i rób to. Tak, jak możesz w danym momencie. Tym, co możesz. Nie mów, że brakuje Ci pieniędzy, bo to, co chcesz robić wymaga…pieniędzy. Kiedy wchodzisz w działanie, zmienia się Twoja energia.

Jest taka przypowieść Osho o kobiecie, która straciła pracę i nie mogła znaleźć nowej. Zgodziła się w końcu na bezpłatny staż w pewnej firmie. Rodzina i znajomi mówili, że nie powinna – nic przecież nie zarobi. Okazało się jednak, że otworzyła sobie tym ruchem nowe możliwości. Poznała człowieka, który został jej mężem i razem założyli biznes.

Działanie bez czekania na efekt w przyszłości i powiedzenie nie Egonowi „pa”, daje Ci najlepszą pozycję do przyciągnięcia pieniędzy!

Może zadziałają na Ciebie sposoby, jak przestać się martwić, że spadniesz z fotela w przepaść.

Baj <3

P.S. Relacje z pieniędzmi nie mogą bazować na przywiązaniu. Wg E. Tolle’ego przywiązanie do rzeczy, pragnienie posiadania pieniędzy, jest źródłem braku poczucia bezpieczeństwa. Pieniądze pozwalają kupić rzeczy – formy energii, dostępne na tym świecie. Możesz się nimi cieszyć, bawić do woli. Jednak swój prawdziwy stosunek do nich odkryjesz, gdy je stracisz. Co wtedy poczujesz? Żal, gniew, złość? To znaczy, że się z rzeczami identyfikujesz.

Niektórzy religijni ludzie wyzbywają się rzeczy w ramach ascezy. Jednak nie wyzbywają się przywiązania do nich. Ciągle więc ich pragną. Dotyczy to nie tylko rzeczy materialnych, ale np. seksu. W ramach praktyk religijnych można odrzucić seks, ale czy oznacza to wyzbycie się przywiązania do seksu? Na poziomie zewnętrznym seksu nie ma, ale w głowie ciągle pojawiają się myśli z nim związane.

Co to za blog?

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o