Niedobór witaminy D – likwidacja przez smarowanie

Niedobór witaminy D, a konkretnie witaminy z grupy D, to cios w system nerwowy. Jak introwertyczny nerwus może zażegnać problem? Okazuje się, że wg niektórych badań, łykanie suplementów to nie jedyne wyjście. Możesz nakarmić się witaminą D przez skórę nie tylko dla zdrowia, ale też dla urody.

Niedobór witaminy D, czyli witamin z grupy D (D1 – kalcyferol, D2 – ergokalcyferol i D3 – cholekalcyferol) objawia się przygnębieniem, obniżeniem nastroju, zmęczeniem, otępieniem, nie wspominając o ciężkich chorobach układu nerwowego (Alzhaimer, stwardnienie rozsiane). Trąbią o tym w internetach. Zakładam więc, że wiesz, że niedobór witaminy D nie jest dla ciebie korzystny.

Jak więc skutecznie uzupełnić niedobór witaminy D?

Ile witaminy D3 podanej doustnie rzeczywiście się wchłonie przez układ pokarmowy – zależy od wielu czynników. Czy dana osoba cierpi na celiakię? Czy ma chorą trzustkę? Zaparcia? Źle trawi tłuszcz? Przyjmuje na stałe jakieś leki? Każda okoliczność może obniżyć przyswajalność witaminy D3 nawet do kilkunastu procent. W optymalnych warunkach wchłania się ona na poziomie około 60-90 procent.

Alternatywą, by uzupełnić niedobór witaminy D, jest podanie jest przez skórę.

Tematem zainteresowali się naukowcy.

W końcu witamina D powstaje w skórze pod wpływem słońca, więc na zdrowy rozum pomysł nie jest od czapy.

Zwłaszcza, że wiele osób jedzących witaminę D w tabletkach, zawiesinach, kapsułkach, itp. ma wciąż braki, wychodzące w badaniach krwi. Ewentualnie wychodzi im kumulacja tej witaminy w wątrobie.

Niedobór witaminy D – smarowanie działa

Leczono bóle ostróg piętowych kremem z witaminą D3 w dawce 1200 IU w 1 gramie wcieranym w chory obszar dwa razy dziennie. Z sukcesem.

Odkryto, że smarowanie skóry witaminą D3 pomaga leczyć łuszczycę (choć badania dotyczyły bydła).

Zmierzono też wpływ witaminy D3 na poziom nawilżenia warstwy rogowej naskórka. U osób z wyższym poziomem witaminy D3 skóra była mniej sucha.

Są jednak przeszkody w karmieniu się witaminą D3 przez skórę. By przekroczyć barierę skóry, specyfik musi spełniać warunki. Cząsteczki muszą być odpowiednio małe i rozpuszczać się zarówno w tłuszczach jak i wodzie. Więcej, tzw. współczynnik podziału – rozpuszczalności w wodzie i tłuszczach musi być na ściśle określonym poziomie. Witamina D3 byłaby idealnym gotowcem do podawania transdermalnie, gdyby tylko miała niższy współczynnik podziału, tzn. nie była aż tak mocno rozpuszczalna w tłuszczach.

Nic straconego. Wystarczy użyć substancji pomagających przedostać się witaminie D3 przez skórę do wnętrza organizmu. Należą do nich m. in.: kwasy tłuszczowe, alkohole, amidy, olejki eteryczne, terpeny, polimery, itp.

W pewnym badaniu użyto jako substancji ułatwiających przepuszczanie D3 przez skórę etanolu i dodecylaminy. By zaspokoić podstawowe zapotrzebowanie na witaminę D3 (założono 400 IU na dzień), wystarczyło posmarować kwadracik skóry o wymiarach 3,6 x 3,6 cm. W rzeczonym badaniu wykorzystano skórę świnki. Jednak otwiera ono przestrzeń do dalszych badań nad formułami z D3 przeznaczonymi do podawania przez skórę.

Wykonano więc inną próbę – na kilkuset ludziach. Dowiodło ono, że wsmarowywanie D3 w żelu podniosło znacząco poziom metabolitu D3 25(OH)D.

Niedobór witaminy D – karm skórę także dla piękna

O ile podawanie witaminy D3 przez skórę w celach leczniczych nie jest oczywistością, to w przypadku pielęgnacji skóry wątpliwości się nie pojawiają. Jest mnóstwo kremów, serów z witaminą D, które polecane są jako ujędrniające, odmładzające, regenerujące, itp.

W domu można zrobić sobie samodzielnie takie serum. Kupić zwykłą witaminę D3 w buteleczce, w aptece, i dodać kilka kropel do zwykłego kremu lub oleju kokosowego. Voila.

Dosiego Nowego Roku 🙂

Tak na co dzień, gdy walczysz z nerwami, polecam ten Sposób na stres – zatrzymaj karuzelę emocji.

 

Żródło:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4508301/

https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2405457718301128

Co to za blog?

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o